środa, 2 marca 2016

W małych domkach mali ludzie o wąskich horyzontach



Gdy zaczęłam poznawać powieści Rowling dla dorosłych, rozkręciłam się na całego. Najpierw „Wołanie kukułki”, potem „Jedwabnik”, wreszcie przyszedł czas na „Trafny wybór”, chronologicznie pierwszą powieść autorki adresowaną do dorosłego czytelnika.
„Trafny wybór” to opowieść o Pagford, małym miasteczku na angielskiej prowincji. Piękny krajobraz, malutkie domki, w których mieszkają mili, zawsze uśmiechnięci ludzie. Stop, tu należy się zatrzymać. Bowiem Barry umarł. A był nie byle kim, bo jednym z radnych gminy Pagford. Teraz, gdy odszedł, wszyscy zainteresowani rzucają się, by zdobyć stołek po zmarłym, a z ludzi wychodzi to, co najgorsze.
„Trafny wybór” to powieść bardzo złożona. Rowling proponuje nam cały wachlarz bohaterów, przekrój przez wszystkie warstwy społeczne Pagford. Mamy więc mieszkającą w szemranej dzielnicy rodzinę Weedonów – nastoletnią Cristal, która czasami chodzi do szkoły, czasami nie, opiekującą się kilkuletnim braciszkiem i ich matkę, narkomankę, Teri, skoncentrowaną jedynie na zdobyciu działki. Jest ich opiekunka społeczna, Kay, która sprowadziła się do Pagford w pogoni za facetem, wbrew woli swojej nastoletniej córki. Jest znęcający się nad rodziną Simon, jego żona Ruth, pielęgniarka dająca się bić z uśmiechem na twarzy i ich dwaj synowie. Pagford zamieszkuje także doktor Parminder Jawanda, pochodząca z Indii lekarka, która nie wszystkie swoje dzieci kocha po równo. Poznany wicedyrektora szkoły i jogo małżonkę Tessę. Wszyscy ci ludzie dla świata mają zupełnie inną twarz, niż ta, którą prezentują prywatnie, w domu. Wszyscy ci ludzie są brudni – zewnętrznie lub co gorsza wewnętrznie. 

W „Trafnym wyborze” Rowling robi sobie wycieczkę po ludzkich ułomnościach – chorobach, pociągu do narkotyków czy alkoholu, przemocy domowej, dyskryminacji. Jest drobiazgowym obserwatorem zgniłego małomiasteczkowego życia i jego zakłamania. Pokazuje, że wesoła, jowialna gospodyni domowa w różowym sweterku bardzo szybko może się przeistoczyć w zimną zołzę, planującą zamordowanie męża. Czytamy jej powieść i myślimy sobie: „Rany, jakie to prawdziwe”. W książce nie zdarzy się ani jeden moment, kiedy pomyślicie, że którakolwiek ze sportretowanych sytuacji jest nieprawdziwa.
Powieść w całej krasie pokazuje kunszt pisarski Rowling, jej świetny warsztat. Mamy nie tylko mnogość bohaterów, wydarzeń i problemów, z którymi sobie poradziła, ale także zróżnicowany język postaci. 

„Trafny wybór” to powieść społecznie zaangażowana, dająca do myślenia, być może nawet próbująca coś zmienić. Nie jest to jednak książka przyjemna. Wręcz przeciwnie, to powieść, którą w każdym momencie lektury będziecie chcieli odrzucić, bo aż ocieka brudem. Ale trzeba ją poznać. Dobrze od czasu do czasu przypomnieć sobie, że w małych miasteczkach, w małych domkach mieszkają mali ludzie, o bardzo ciasnych horyzontach.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz