niedziela, 12 maja 2013

Cytat tygodnia


źródło

„Gdy pisarz nazywa swe dzieło romansem, byłoby niemal zbytecznym zastrzeżenie, że chce zachować sobie prawo pewnej dowolności zarówno w wyborze materiału, jak i ukształtowaniu go, do czego nie czułby się upoważniony, gdyby nazwał swą książkę powieścią. Ta ostatnia forma kompozycji, jak się ogólnie przyjmuje, zakłada drobiazgową wierność nie tylko temu, co może się wydarzyć w życiu człowieka, lecz także temu, co w nim jest prawdopodobne i zgodne ze zwyczajnym naszym doświadczeniem. Romans jako dzieło sztuki musi stosować się ściśle do swoich prawd i jest grzechem nie do wybaczenia, jeśli odstąpi od prawdy ludzkiego serca, natomiast ma pełne prawo ukazać tę prawdę w okolicznościach zależnych w dużej mierze od swobodnego wyboru pisarza lub przez niego stworzonych.”

W romansie mamy zatem do czynienia z księżniczką i królewiczem. W powieści mamy do czynienia z księżniczką i królewiczem, którzy w ostatecznym rozrachunku zawsze okazują się wiedźmą i żabą. W romansie życie jest bajką, która za każdym razem kończy się słowami „żyli długo i szczęśliwie”. W powieści życie zaczyna się od „długo i szczęśliwie”, a potem jest już tylko gorzej – nudno, smutno, szaro i nieszczęśliwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz