czwartek, 8 sierpnia 2013

Gone


Michael Grant. Mówią o nim: „King dla nastolatków”. Nie lubię takich porównań. A jednak, w tym akurat coś jest. Coś bardzo trafnego. A seria „Gone” to zdecydowanie jedna z najlepszych, jakie czytałam w ciągu ostatniego roku. Recenzja pierwszego tomu – „Gone. Zniknęli” do przeczytania tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz