czwartek, 23 lutego 2012

Pełnia księżyca

Po głębokim zastanowieniu dochodzę do wniosku, że istnieje jedynie dwóch bohaterów literacko-filmowych, którym hic et nunc mogłabym oświadczyć, że nie potrzebuję w ogóle się namyślać i gotowa jestem zmienić stan cywilny. Nie, nie... wcale nie mam na myśli Henryka Gota. Od osobników jego pokroju wolę się trzymać jak najdalej, a potem odejść jeszcze dalej. Pierwszym z tych panów byłby Sherlock Holmes, zwłaszcza w najnowszym, zupełnie współczesnym wydaniu zaproponowanym przez angielski serial produkcji BBC (żadne tam Roberty Downey Juniory, o nie!). Zapewne Sherlock wzgardziłby moim uczuciem, uznając, że jestem dla niego zbyt mało inteligentna. No i nie jestem Ireną Adler, choć obie wykazujemy pewne związki z krajem nad Wisłą, to jednak mogłoby nie wystarczyć. Drugim jest staroświecki, szarmancki Harry Dresden. Nic tylko się zakochać. Może nieco niebezpiecznie (te wszystkie potwory), ale nikt nie jest idealny. A ponieważ obaj panowie są wytworami papieru i taśmy filmowej moja miłość musi pozostać platoniczna. Co za tym idzie nie potrafiłam sobie odmówić lektury II tomu przygód rzeczonego pana Dresdena. Efektem jest qfantowa recenzja "Pełni księżyca" - KLIK.    

5 komentarzy:

  1. Czuję się zachęcona:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś, Isadoro, powinnaś czuć się zachęcona ;).

      Usuń
  2. Mam tę książkę w planach, szczególnie że serial też mi sie podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro serial się podobał, koniecznie polecam lekturę książek, zwłaszcza, że jak napisałam w recenzji, te dwie fabuły się nie pokrywają.

      Usuń
  3. Jeżeli mówisz o tym serialu o Sherlocku, o którym ja myślę, to muszę przyznać, że ten aktor wyglądał na typowego kujona-informatyka i mnie nie oczarował :) O wiele bardziej na moją wyobraźnię działa klasyczny szykowny angielski dżentelmen niż przemądrzały młodzieniaszek :) A poza tym Robert Downey Jr., mimo że to nie opisany wyżej dżentelmen, jest mega uroczy i również mógłby spróbować mnie uwieść ;)

    OdpowiedzUsuń