wtorek, 7 lutego 2012

Pierwszy stos w nowym roku -qfantowy


Dziś musimy się obejść bez wielkiej inwencji twórczej. Po pięciu dniach wysilania mózgu podczas intensywnej nauki i jednym napoju energetycznym, który zmuszona byłam wypić wczoraj wieczorem, bo miałam dwie godziny, by napisać, poprawić i oddać recenzję książki, która istniała tylko w mojej głowie (recenzja, nie książka), dziś Elf jest… zmęczony? wycieńczony? padnięty? zmaltretowany? osłabiony? mizerny? zabiedzony? Otóż nie,  Królowa Elfów skacze niczym gumiś i ma dziwne pomysły. Więc wolałam Wam (Państwu?) jednego z takich pomysłów oszczędzić. Zatem krótko. W stosiku:



1. Paweł Pollak, „Gdzie mól i rdza” (wyd. Oficynka) – od „Qfantu”; ach, jak też zacieram rączki na tę lekturę! Zobaczymy, zobaczymy.
2. Ju Honisch, „Obsydianowi serce. Część II” (wyd. Fabryka Słów) – również od „Qfantu”, I części mi Fabryka nie przysłała, bo już nie mieli. Może ktoś chce odsprzedać po rozsądnej cenie, chętnie odkupię jedynkę, bo jakoś tak dziwnie recenzować powieść zaczynającą się od 52 rozdziału. Swoją drogą, niemieckie fantasy jest pierwsza klasa (i to nie jest żart!).
3. Lani Taylor, „Córka dymu i kości” (wyd. Amber) – od „Qfantu”, nagroda za dobre sprawowanie (a może prowadzenie się, już sama nie wiem), więc pewnie nieprzeczytana powędruje na półkę w oczekiwaniu na lepsze czasy (ach, kiedy, kiedy?!). Wybrałam ją sobie, bo czytałam na blogach i LC, że dobra.
4. J.M. McDermott „Dzieci demonów” (wyd. Prószyński – przeze mnie nazywane pieszczotliwie Prószkiem) – od… tak, tak, powtarzam się, „Qfantu”. Książki tego wydawnictwa mnie do siebie przyciągają, choć czasem okazują się nie tak dobre, jak bym sobie życzyła. Życie.
5. Paweł Jaszczuk, „Marionetki” (również od Prószka) – trzeci tom kryminału retro o Jakubie Sternie. Już przeczytany i zrecenzowany (ach, ten wczorajszy drink pobudzający, wniosek Elfy nie powinny nadużywać niczego, co zawiera bąbelki), czeka aż go qfantowa korekta poprawi (a może być co poprawiać, biedne Dziewczyny!) i wrzuci na stronę.
  

Czy powyższy tekst był w ogóle po polsku? Jeśli nie, przepraszam!

8 komentarzy:

  1. Świetny stosik. "Córka dymu i kości" jest rewelacyjna. Mi się bardzo podobała i fabuła i świat wykreowany przez pisarkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tetiisheri - czy specjalnie osłabiasz moją silną wolę ;), bym jednak się skusiła?

      Usuń
  2. Bardzo Ci zazdroszczę "Córki dymu i kości", bo chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosemary - z całą pewnością prędzej, czy później Ci się to uda :).

      Usuń
  3. Nie będę oryginalna, "Córkę dymu i kości" sama chętnie bym przeczytała:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co jest, że się wszyscy tak do tej powieści garną :)? Gdyby się tak garnęli do mojego pisarstwa, byłabym wniebowzięta :D/ Serdeczności, Isadoro.

      Usuń
  4. "Marionetki" polecam, a "Mól ..." zaplanowany na jutro ;)

    OdpowiedzUsuń