środa, 5 lutego 2014

Wielki powrót Edgara (wcale nie marnotrawnego)



Wraz z nowym, 2014, rokiem do Biblioteki Edgara powróciła pewna tradycja. Postanowiliśmy bowiem z Edgarem, iż przywrócimy od stycznia Nagrodę im. Edgara Kopytko (zwaną potocznie i pieszczotliwie po prostu „Kopytkiem”). Dla przypomnienia: o nagrodę tę ubierają się wszystkie książki, jakie przeczytałam w danym miesiącu. Niegdyś w skład komisji sędziowskiej wchodziłam ja (właścicielka Edgara), sam Edgar Kopytko oraz Kathleen Kelly, właścicielka księgarni „Za rogiem”. W tym roku do naszego elitarnego grona przyjęliśmy jeszcze Ciasteczkowego Potwora, którego podarował mi T. Tak, tak, tego z „Ulicy Sezamkowej”. Statuetkę natomiast, którą otrzymuje Autor nagrodzonej pozycji, wykonała nasza wspaniała, cudowna i niezawodna PAAB, współzałożycielka Paabupod Lemoorem. W tym miesiącu o nagrodę ubiegają się:

1.      Dodie Smith, „Zdobywam zamek”,
2.      Huppen Hermann, „Wieże Bois Maury. Heloiza de Mongri”,
3.      Huppen Hermann, „Wieże Bois Maury. Germain”,
4.      Huppen Hermann, „Wieże Bois Maury. Reinhardt”,
5.      Niko Henrichon, Darren Aronofsky, Ari Handel „Noe. Za niegodziwość ludzi”,
6.      Lauren Waisberger „Zemsta ubiera się u Prady”,
7.      Henning Mankell „Chińczyk”.

Długo toczyła się między nami zaciekła wal…znaczy… chciałam powiedzieć dyskusja. Dyskusja, oczywiście. W ruch poszły pięści, kopyta… Miałam na myśli, że toczyliśmy spory na solidne argumenty. Ostatecznie zdecydowaliśmy, iż powieścią miesiąca zostaje:

„Zdobywam zamek” Dodie Smith.

To urocza historia o dorastaniu, zwariowanej rodzinie i literaturze, która bardzo nam się wszystkim (WSZYSTKIM, prawda, Edgarze?) podobała. Zwyciężczyni gratulujemy. „Zdobywam zamek” otrzymuje niniejszym znak jakości „Polecane by Edgar”, a Dodie Smith zostaje dumną posiadaczką modelinowej statuetki. Znaczy zostałaby, gdyby jeszcze żyła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz