czwartek, 21 sierpnia 2014

Krok do przodu, dwa do tyłu

Powoli wracam do rzeczywistości. Mam już za sobą korektę powieści. Teraz przyszedł czas na list intencyjny i streszczenie. Wbrew pozorom stworzyć sensowne streszczenie to wcale nie jest tak "hop siup". Przecież tak wiele od niego zależy. To często ono decyduje, czy ktoś zajrzy w maszynopis, czy nie. Tak sądzę. 

A was pozostawiam z recenzją kolejnej powieści, która moim zdaniem mogłaby się nie ukazać. Rynek wydawniczy nic by na tym nie stracił, czytelnicy też nie, choć to oczywiście tylko moje zdanie. Książka jest nijaka. A może to ja jestem już za stara, by czytać i recenzować takie książki? Recenzja tutaj

Do tego wszystkiego mam jeszcze chandrę. By poprawić sobie samopoczucie, podzielę się z Wami czymś pięknym, co znalazłam w internetach. W końcu dzielenie się pięknem, jest miłe. Zatem, przyjemności! 




2 komentarze:

  1. Ten zly nastroj pojawil sie moze jako skutek kiepskiej ksiazki? Jak najszybciej wydaj swoja! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, raczej pojawił się wskutek nieumiejętności napisania streszczenia swojej ;/. Naklepałam 241 stron, a przerosło mnie zadanie zmieszczenia ich fabuły na 1, w sposób, który miały przekonać innych, że to historia warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń