poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Sierociniec osobliwości



„Osobliwy dom pani Peregrine” to powieść doprawdy osobliwa. Jest to historia nastolatka, Jacoba, który po zagadkowej śmierci swojego dziadka, postanawia odkryć jego sekrety. Rodzice wyjaśniają mu, że dziadek miał za sobą trudne życie – wojnę, obóz koncentracyjny (był polskim Żydem), stąd jego dziwaczne opowieści o prześladujących go potworach. Jacob namawia ojca na podróż na angielską prowincję, gdzie mieścił się sierociniec pani Peregrine, jedyne miejsce, w którym jak twierdził dziadek, czuł się szczęśliwy.
                Powieść, adresowana do nastoletnich czytelników, odznacza się nie tylko wartką i wciągającą fabułą (wprost nie mogłam się oderwać, na szczęście mogłam czytać do woli, leżąc chora w łóżku), ale porusza też problemy ważne dla nastolatków – poszukiwania własnego miejsca w życiu i tożsamości oraz relacji z rodzicami. Paradoksalnie, odkrywanie historii dziadka, jest dla Jacoba próbą usytuowania swojej własnej osoby w świecie. Autorka zadaje ważne pytanie o relacje w rodzinie. Ile tak naprawdę wiemy o swoich bliskich? Czy dokładamy wszelkich starań, aby ich poznać? Przecież dziadkowie i rodzice to też ludzie, którzy mają swoje własne troski i marzenia.
                Największą zaletą powieści Ransome Riggs są stare fotografie. Jest ich w powieści kilkadziesiąt i stanowią integralną część opowiadanej historii.  Przedstawiają bohaterów powieści, miejsca, w których się znaleźli, ich zabawy i obowiązki. Fotografie stanowiące ilustracje do książki to ciekawy, nietuzinkowy pomysł. Ktoś mógłby powiedzieć, że nie pozostawiają miejsca dla wyobraźni. Wręcz przeciwnie, zostały dobrane tak pieczołowicie, że tylko wzmagają chęć do lektury. Co więcej, stare zdjęcia są fantastyczne (dosłownie i w przenośni) – tajemnicze, niepokojące, niektóre nawet odpychające.
                Powieść jest na dodatek napisana pięknym językiem, co niestety nieczęsto zdarza się w książkach adresowanych do nastoletniego czytelnika.
                Z całego serca polecam „Osobliwy dom pani Peregrine”. To zdecydowanie najlepsza powieść dla młodzieży, jaką czytałam w tym roku. Spodoba się nie tylko młodym, ale i miłośnikom dobrej fantastyki. Jest też bardzo ciekawa, jako nietuzinkowy eksperyment literacki, z fotografiami, będącymi ilustracjami do tekstu literackiego.

1 komentarz:

  1. Szczerze mówiąc, zachęciłaś mnie. Głównie tym, że jest to powieść dla młodzieży napisana pięknym językiem. Zgadzam się, że zdarza się to dość rzadko i chętnie zerknę.

    OdpowiedzUsuń