wtorek, 9 kwietnia 2013

"I po co ja tu przyszłem?"



Gorący okres. Matury i te numery. Bywa u nas ostatnimi czasy dużo licealistów. Sprawdzają opisy bibliograficzne książek do literatury przedmiotu i podmiotu. Jeden z nich szukał niedawno „Przedwiośnia”. Koniecznie z wydawnictwa Książka i Wiedza. „Przedwiośnie” miałyśmy, ale akurat nie z tego wydawnictwa. Zabrałam więc delikwenta do komputera, posadziłam przed ekranem i instruowałam, jak poruszać się po katalogu online biblioteki uniwersyteckiej. Z katalogiem BN nie ryzykowałam. Zadziwiające. Młodzi doskonale orientują się w facebooku, ale katalog biblioteczny, nawet internetowy, to dla nich enigma. I cóż otrzymałam w zamian. Dziękuję? Tak, również. Ale przede wszystkim stwierdzenie:
- To po co ja tu przyszłem, skoro mogłem to sprawdzić w domu?
No właśnie? Po co? Bo przecież nie po książkę. Niestety. 



_____________________________________________
źródło obrazka: http://www.travelatvietnam.com/Photos/News/Hanoi-host-book-reading.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz