Lepiej czytać, niż palić
![]() |
Kasztan? |
To hasło akcji społecznej. To
też rodzaj manifestacji przeciwko „Europie Plus”, połączonej z protestem
przeciw zalegalizowaniu marihuany, czego domagają się panowie Palikot i Kwaśniewski. Szczerze, marycha mnie ani ziębi, ani parzy,
podobnie jak panowie politycy, zarówno z feralnego ugrupowania, jak i ich
adwersarze. Mierzi mnie natomiast fakt, że rozdawana będzie „Stara baśń” i
„Faraon”, a wydawnictwo, od którego zostały kupione, dziwnym trafem należy do
jednego ze współautorów kampanii. Wiosenne porządki w magazynach? Tak się robi
pieniążki, drodzy Państwo. Ale, ale, ja nie o tym. Już nawet nie o tym, że zastanowiłabym się
głęboko, czy lepiej czytać „Faraona” czy… Ale, ale, ja też nie o tym. Co mi się w kampanii nie podoba? To przecież
propagowanie czytelnictwa, należałoby przyklasnąć. Tyle, że skonstruowanie
hasła „Lepiej czytać, niż palić” mnie osobiście mówi podprogowo: „czytanie nie
jest fajne, ale jak już macie odurzać się marychą, to z dwojga złego lepiej
czytajcie”. Drodzy Panowie Politycy, z
czym jeszcze zestawicie czytanie? Lepiej czytać, niż się prostytuować? Lepiej
czytać niż kraść? Lepiej czytać, niż… Już lepiej nic nie powiem, a Wy, którzy
tu bywacie, czytajcie… skoro naprawdę musicie.
A mnie niech ktoś ograniczy radio.
Komentarze
Prześlij komentarz