Zawód znieważania publicznego
![]() |
źródło |
Madame Intueri ogląda czasem telewizję śniadaniową. A tam
robią każdego ranka przegląd prasy.
Podczas jednej z takich odsłon prowadzący i zaproszony gość (pani redaktor z
radia) omawiali artykuł zamieszczony w ostatniej „Polityce”. Temat? Dlaczego
Polki nie chcą rodzić dzieci. Podobno mężczyźni za mało interesują się domem, a
jednocześnie są niemęscy. Ale Madame nie chce mówić ani o swoim stosunku do
macierzyństwa, ani do mężczyzn (czasami to też rodzaj macierzyństwa, chcesz
mieć dziecko, znajdujesz sobie faceta, pardon, mężczyznę). Madame
zainteresowało co innego. Mianowicie słowa pani redaktor, która powiedziała, że
kiedyś kobiety były przede wszystkim nauczycielkami i nianiami, dziś stawiają
na karierę i rozwój. Madame Intueri poczuła, jak gniew w niej kiełkuje. Z tego
miejsca chciałaby poinformować panią redaktor, iż wie doskonale, że w polskich
szkołach uczy duży odsetek nauczycielek z przypadku, ale to nie znaczy, że
wszystkie nauczycielki są głupie. Madame
chce aby pani redaktor wiedziała, iż aby byś nauczycielką ciężko uczyła się
przez pięć lat, przeczytała szereg klasyków i pisarzy współczesnych. Madame
Intueri z całą pewnością nie ma się za kobietę bez ambicji zawodowych. Co pani redaktor rozumie pod pojęciem
„kariery”? Jeśli młodych ludzi, których starała się nauczyć dyskusji,
posiadania własnego zdania i ideałów, to tak, Madame robiła karierę. Jeśli kasz, kasz, kasz… to nie, kapusty
rzeczywiście nie zarabia. Pragnie jednak, aby pani redaktor dowiedziała się, że
„nauczycielka” to nie jest synonim biedulki, która nie dałaby sobie rady na
żadnych innych studiach. Nauczycielki
rozwijają się i to bynajmniej nie tak, jak papier toaletowy. A tak są w mediach
traktowane. Różne panie kierowniczki-karierowiczki podcierają sobie nimi tyłki
(pardon, by wyrazić się elegancko „pupy”) w nadmuchanych dyskusjach o niczym.
Pięknie napisane! Dodałbym tylko, że prawdopodobnie więcej dziennikarek niż nauczycielek jest z ulicy, a już na pewno więcej szkody może zrobić jedna "mądra inaczej" dziennikarka przekonana o swojej nieomylności. Żeby nie wyszło antyfeministycznie, panowie dziennikarze nie są lepsi...
OdpowiedzUsuń