poniedziałek, 5 grudnia 2011

Narzędzie zbrodni: śmiech, wyrok: dożywocie

Od jakiegoś czasu wszyscy zachwalają książkę Marty Kisiel, "Dożywocie". Cóż, skoro wszyscy się zachwycają, pragnę zachwycać się i ja, pomyślałam i poprosiłam Redakcję o egzemplarz powieści. Wszyscy mają... mam i ja. A oto, jaki był efekt lektury - KLIK

3 komentarze:

  1. No to chyba ja przeczytam "Dożywocie" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie, w wolnej chwili pozwolę sobie pożyczyć :)

    OdpowiedzUsuń